Archive | wspinaczka RSS feed for this section

Wystający gwóźdź należy wbić

Znowu się przekonałem, że w maolandzie nie można po prostu od tak sobie być indywidualistą i robić rzeczy, które lubi się robić. Jeśli nie jesteś typowym szarakiem, odwalającym swoje od 8 do 16, spędzającym popołudnia w parkach przechadzając się pod parasolem słonecznym a wieczorem oglądając kolejny film o starożytnych wojownikach, cesarzach i królewnach (żebyście mogli [...]

Read full story Comments { 2 }

Różnice kulturowe cz. 10 – jak wygląda wspinaczka z Chińczykami?

Bywało się trochę już na wspólnych wspinach z Chińczykami. Chciałem się dziś zatem z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami. Wpis ten będzie zlepkiem wszystkich historii, jakie miały miejsce podczas mojej 6-miesięcznej przygody z chińskimi wspinaczami. Wyjeżdżamy z Kunmingu koło 10:30. W Fuminie, bo tam się najczęściej wspinamy, jesteśmy koło 12, więc obowiązkowo lunch. Po 20 minutach [...]

Read full story Comments { 1 }
Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni :P

Wspin z większą dawką adrenaliny

Na początku nie chciałem w ogóle pisać o tym, co w ostatnią sobotę działo się podczas wypadu do Western Hill. W końcu naszego bloga mogą czytać osoby o słabych nerwach. Jednak po tym, jak Kasia powiedziała mi jaki wpis na blogu Tomka Kowalskiego cieszy się największą popularnością, postanowiłem opisać sobotnie przygody. W końcu dobra wiadomość, [...]

Read full story Comments { 8 }

Kolejne wieści z frontu wspinaczkowego

Nie chciałem rozdrabniać tego wpisu na kilka mniejszych, dlatego pozwolę sobie wrzucić wszystko do jednego worka. Pamiętacie poprzedni wpis o wspinaczce w Fuminie? Napisałem ostatnio do Chinki, którą tam poznałem, z pytaniem o sklep ze sprzętem wspinaczkowym. Dostałem ładną mapkę z dojazdem. Ruszyłem na miasto na poszukiwanie owego sklepu. Oczywiście jak to często tutaj bywa, [...]

Read full story Comments { 5 }

Pierwszy wspin w skałach

Ponieważ od wczoraj (tj. poniedziałku) do piątku mamy wolne na uczelni, postanowiliśmy ruszyć odwłoki. A że od 2 tygodni nie byłem na ścianie, nasz cel padł na Fumin. Miasteczko znane jest z malowniczego wąwozu, w którym znaleźć można ok 69 obitych dróg (Chinka wspominała o 150, ale nie wiem czy wszystkie są obite) o trudności 5.7 [...]

Read full story Comments { 4 }

Smutna wiadomość z frontu ściankowego

Tak jak Kasia pisała w poprzednim poście, ruszyliśmy na poszukiwania ścianki wspinaczkowej Flying Eagle (to może być nie-flying? orzeł-nielot? ). Szukaliśmy jej chyba z 1,5h, łażąc po jakichś osiedlach, hotelach i innych instytucjach. Jak zwykle panowała szeroko zakrojona niewiedza. Trudno jednak się połapać, jeśli na ulicy zostały zmienione tabliczki z numerami domów, a o tym [...]

Read full story Comments { 2 }