About Krzysztof Benedykciński

Entuzjasta technologii internetowych, bloger, wspinacz. Pomimo powrotu do Polski, cały czas stara się zrozumieć chińską mentalność, pisząc swoją debiutancką książkę o życiu białasa w Państwie Środka.
Author Archive | Krzysztof Benedykciński

Wspomnienia z Laosu – Luang Prabang

Po opuszczeniu laotańskich wioseczek, udaliśmy się do jednej z największych, a zarazem najbardziej turystycznych miejscowości Laosu – Luang Prabang. Z uwagi na liczne świątynie buddyjskie oraz fakt, iż miasto było stolicą królestwa o tej samej nazwie, Luang Prabang zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ponadto znane jest również z bardzo pięknego zwyczaju, o którym [...]

Read full story Comments { 0 }

Wspomnienia z Laosu – Muang Ngoi Neua cz. 2

Drugiego dnia w Muang Ngoi Neua decydujemy się na wycieczkę po okolicznych wioskach. Dzień rozpoczynamy od wybornego śniadania – na jednej z głównych uliczek wioski, znajduje się miejscówka, w której płacąc jedyne 10.000 kipów, ma się do dyspozycji cały bufet, oferujący naleśniki (tak, sławne laotańskie naleśniki :P), makaron, ryż, bułeczki, ananasy, dżem. Napoje dodatkowo płatne, ale całość zamyka się [...]

Read full story Comments { 0 }

Wspomnienia z Laosu – Muang Ngoi Neua cz. 1

Kolejnego dnia rano udaliśmy się do wioski Muang Ngoi Neua, która oferuje takie atrakcje jak zwiedzanie jaskini, trekkingi do okolicznych wioseczek czy kąpiel w krystalicznie czystej rzece. Ale najpierw trzeba się do niej dostać – dopłynąć łódką, bo innej opcji nie ma Wymeldowujemy się z hostelu około 8:30 i idziemy na drugą stronę rzeki, przy [...]

Read full story Comments { 0 }

Welcome back!

Po 30h podróży wróciliśmy do domu. Przemieszczaliśmy się taksówką, 2 samolotami, metrem oraz autobusem. A w Pekinie zostaliśmy potraktowani co najmniej jak… VIPy. Dlaczego? Czytajcie dalej Ustawiliśmy budziki na 3 rano. Dopakowaliśmy plecaki podręczne, pożegnaliśmy się z mieszkaniem (chlip chlip ) i wyszliśmy łapać taksówkę. O tej porze kierowcy byli wyjątkowo nieskorzy do kompromisów cenowych [...]

Read full story Comments { 6 }

Z Berlina do Poznania z Simple Express

Ostatnio trafiła nam się bardzo fajna okazja dojechania z Berlina do Poznania z nowym przewoźnikiem, kursującym w krajach bałtyckich, Rosji a także Niemczech – Simple Express. Otrzymaliśmy darmowe vouchery na przejazd w wybranym przez siebie terminie, a że za 2 dni wylatujemy z Kunmingu, oferta spadła nam jak z nieba Jakby tego było mało, przewoźnik [...]

Read full story Comments { 4 }

Wspomnienia z Laosu – Nong Khiaw

Po wyjeździe z Luang Nam Tha, skierowaliśmy się do kolejnej małej miejscowości w północnym Laosie – Nong Khiaw. Jest ona znana z krajobrazu krasowego – przypomina on nieco mogoty w Guilin. Miejscowość jest malowniczo położona nad rzeką, przez którą przerzucony jest most, łączący starszą część, w której głównie mieszkają Laotańczycy z nową, pełną hosteli, bungalowów [...]

Read full story Comments { 2 }

Wielka wyprz, czyli przygotowania do powrotu

Nie możemy w to uwierzyć – już za niecały tydzień wracamy. Z perspektywy, ten rok minął jak z bicza trzasnął. Wstępnie zaczęliśmy się pakować, żeby sprawdzić, czy musimy wysłać paczkę czy nie. Po spakowaniu ok 80% rzeczy, plecak da się podrzucić jedną ręką, co dobrze wróży. Przed wylotem mamy sporo rzeczy do załatwienia – przede [...]

Read full story Comments { 0 }

Wspomnienia z Laosu – Luang Nam Tha

Po bezproblemowym dojeździe nocnym autobusem z Kunmingu do granicy i przekroczeniu jej, wylądowaliśmy w Luang Nam Tha. Miejscowość znana jest z wodospadu i stupy, która została zniszczona podczas bombardowań w czasie Drugiej Wojny Indochińskiej, a obok niej wybudowano nową. Atrakcją jest też nieduży, ale urokliwy wodospad. Postanowiliśmy odwiedzić oba te miejsca. Dzień pierwszy – stupa [...]

Read full story Comments { 2 }

Laos – krótkie podsumowanie

Wróciliśmy z Laosu! Po 25h w autobusie z Luang Prabang do Kunmingu, znów jesteśmy w zatłoczonych Chinach. Jednak nie na długo. Już za tydzień o tej porze będziemy gdzieś w przestworzach w samolocie powrotnym do Polski Juhu! Chciałem podsumować wyjazd, tak na szybko – szczegółowa relacja wraz z fotkami oczywiście będzie na bieżąco uaktualniana. Co [...]

Read full story Comments { 4 }

Jak wywołać konflikt międzykulturowy

Nie wiem czy pamiętacie jeszcze nasz pierwszy konflikt międzykulturowy. Był to incydent związany z dniem sportu, z którego wymknęliśmy się, żeby zwiedzać Xishuangbanne. Niedawno zdarzyło się coś podobnego, może o nieco mniejszej skali, jednak nadal warte odnotowania na blogu Jakiś czas temu siedzę sobie spokojnie przed komputerem i grzebię w necie. Wraca Kasia z zajęć. [...]

Read full story Comments { 0 }