Szczęście w Chinach

Niedawno wieczorem naszło nas na temat szczęścia. A konkretnie zastanawialiśmy się czy Chińczycy są szczęśliwym narodem. No bo jeśli:

  • żyjesz w kraju o największej populacji na świecie,
  • o wszystko i z wszystkimi musisz konkurować, wręcz walczyć,
  • co chwila słyszysz o jakichś aferach żywieniowych i nie wiesz, czy można spokojnie pić mleko,
  • środowisko, w którym żyjesz nie jest zbyt czyste,

to czy możesz być szczęśliwy? Chcieliśmy to sprawdzić. Nie chcieliśmy jednak bazować tylko na dostępnych danych. Dlatego sami stworzyliśmy króciutką ankietę, którą rozesłaliśmy znajomym Chińczykom. Odzew nie był porażająco wielki, bo ostatecznie udało nam się uzyskać 38 ankiet, więc o jakiejkolwiek reprezentatywności nie ma mowy. Ponadto byli to jedynie studenci, a nie wiem jak Wy, ale ja uważam czas studiów za jeden z najszczęśliwszych w moim życiu. Jednak otrzymujemy informacje z pierwszej ręki na temat tego, jak młodzi Chińczycy postrzegają szczęście. Przejdźmy zatem od razu do wyników naszego małego badania.

W pierwszym pytaniu zapytaliśmy prosto z mostu: Czy jesteś szczęśliwy? Odpowiedzi kształtowały się następująco:

Czy jesteś szczęśliwy?

Jak możecie zauważyć, 2/3 osób odpowiedziało na zadane pytanie twierdząco. Aż 26% osób nie wie czy jest szczęśliwa czy nie. Z czego może to wynikać? Może z trudności w zdefiniowaniu pojęcia “szczęście”? Jak się okazuje w następnym pytaniu, w którym zapytaliśmy o to, żeby ankietowani napisali, czym jest dla nich szczęście, Chińczycy podali mnóstwo własnych definicji szczęścia. Wśród wielu odpowiedzi, które podali ankietowani, (z wszystkimi możecie się zapoznać pobierając plik z odpowiedziami, link do pliku na końcu strony) chciałbym przytoczyć teraz kilka, które wydały mi się najbardziej interesujące:

Praca, która liczy się dla społeczeństwa i innych ludzi; mieć czas na czytanie książek, podróżowanie, granie w szachy, bieganie [...].

Kiedy podczas zapracowanego, codziennego życia znajdzie się okazja na przyjemność – wtedy czuję się szczęśliwy.

Szczęście to miłość pomiędzy mamą i tatą, kiedy można pomóc zmęczonej mamie [...].

Wiedzieć, czego się chce.

[...] Sensem szczęścia jest jego dawanie a nie żądanie.

Muszę przyznać, że niektórzy na prawdę się rozpisali. Więc jednak potrafią samodzielnie zdefiniować to pojęcie.

W kolejnym pytaniu poprosiłem o dokończenie zdania szczęście to dla mnie..., w którym zasugerowaliśmy poniższe odpowiedzi oraz daliśmy możliwość zapisania własnej.

Szczęście to dla mnie...

W tym pytaniu potwierdzają się opinie, że Chińczycy nadal bardzo cenią sobie relacje z rodziną, czyli w przypadku naszych ankietowanych z rodzicami (ponieważ są studentami, nie założyli jeszcze własnej rodziny). Na co warto zwrócić uwagę, to to, że sukcesy w nauce/pracy oraz dobrze płatna praca jest postrzegana jako szczęście, ale już nie same pieniądze. Czyli prawdopodobnie szczęście, to mieć tyle, żeby godnie żyć, ale nie za dużo, żeby nie stracić poczucia szczęścia. Ciekawe jest również to, że fakt posiadania hobby nie uszczęśliwia młodych Chińczyków. Zastanawiam się, czy nie przywiązują oni tak dużej wagi do robienia czegoś, co się lubi, czy po prostu moja sugerowana odpowiedz została sformułowana niepoprawnie (może powinna brzmieć tak: realizować się w tym, co się lubi i w czym jest się dobrym).

W ostatnim pytaniu zapytaliśmy o to, w jakich sytuacjach życiowych Chińczycy czują się szczęśliwi. W tym przypadku również zasugerowaliśmy odpowiedzi oraz daliśmy możliwość zapisania własnej.

W jakich sytuacjach czujesz się szczęśliwy?

Tutaj dość mocnym zaskoczeniem była dla nas najmniej popularna odpowiedź. Otrzymywanie prezentów najwidoczniej jest dużo przyjemniejsze niż ich dawanie. Czyżby oznaczało to, że Chińczycy nie cieszą się szczęściem obdarowywanej osoby? Może nie myślą o tym w ten sposób, a bardziej w kategorii nie jestem szczęśliwy, bo muszę wydać pieniądze.

Podsumowując, można stwierdzić iż dla młodych Chińczyków szczęście to przede wszystkim bliscy, rodzina oraz druga połówka. Liczy się również zdrowie oraz sukcesy w dobrze płatnej pracy. Czy pomylę się, jeśli stwierdzę, że w tym zakresie aż tak bardzo nie różnimy się od Chińczyków?

A Wy? Czy czujecie się szczęśliwi? :)

 

Pobierz wszystkie odpowiedzi otwarte w ankiecie (PDF, 60kb)

About Krzysztof Benedykciński

Entuzjasta technologii internetowych, bloger, wspinacz. Pomimo powrotu do Polski, cały czas stara się zrozumieć chińską mentalność, pisząc swoją debiutancką książkę o życiu białasa w Państwie Środka.

, , , , ,

  • Krzysztof Benedykciński

    Dzięki za Twe przemyślenia. Niektórzy również sądzą, że nie są szczęśliwi, bo jeśli uznają, że są, to znaczy, że już nic w życiu nie muszą robić, bo osiągnęli “stan nirwany”.