Mamo, tato – dostaniecie list z uczelni

Spokojnie, nie wyrzucili nas z uczelni (przynajmiej na razie :-P ). Z tego co wiem, w Polsce dostaje się listy z uczelni w dwóch przypadkach – przyjęcia lub wydalenia z uczelni (sam dostałem listy informujący o skreśleniu mnie z listy studentów :P ). Tutaj uczelnia wysyła listy do rodziców studentów z informacją o wynikach w nauce. Żeby było śmieszniej, okazuje się, że jest tak tylko w naszym przypadku – to znaczy studentów z zagranicy.

Moja chińska znajoma powiedziała mi dziś, że Chińczycy nie dostają listów ze swoimi osiągnięciami. Najwidoczniej chińskich studentów traktuje się jak dorosłych a nas jak małe dzieci. To kolejny dowód na to, jaką troską otacza nas uczelnia. I jak uczelnia postrzega studentów z zagranicy. Smutne, ale prawdziwe ;/

Nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na listy z Chin. Ciekawe, ile zajmie przesyłka. I czy polska poczta nie będzie miała żadnych zastrzeżeń do przesyłki z dziwnymi chińskimi znakami. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby nawet została gdzieś zagubiona w czasoprzestrzeni :P .

Jak tylko list dotrze do Polski, poproszę rodziców o skan dokumentu, który wrzucimy na bloga :) A będzie to dopiero koło lutego.

About Krzysztof Benedykciński

Entuzjasta technologii internetowych, bloger, wspinacz. Pomimo powrotu do Polski, cały czas stara się zrozumieć chińską mentalność, pisząc swoją debiutancką książkę o życiu białasa w Państwie Środka.

,