Poszukiwania mieszkania w Chinach – ciężki kawałek chleba

Tak, tak – nie jest to wcale takie proste. Po 5 latach w jednym mieszkaniu podczas studiów, człowiek nie wie, co to trud znajdowania odpowiedniej mety. A to na prawdę nie jest wcale takie łatwe, jakby się mogło wydawać. Jest przecież tyle różnych aspektów, które trzeba wziąć pod uwagę. Wstępnie zakładaliśmy, że jedynym kryterium wchodzącym w grę był szybki internet ;) . Jednak po pierwszej, wczorajszej wizycie w mieszkaniu Chinek nasze wymagania lekko wzrosły, do poziomu, rzekłbym dość normalnego jak na polskie warunki. Naprawdę, dużo nam mie potrzeba, chcemy tylko żeby było dość czysto, żeby była lodówka, pralka, łóżko, z którego żadne z nas nie spadnie, no i net. Jak się zatem poszukuje mieszkania w Chinach?

Jak się okazuje po dzisiejszym dniu, potrzeby te mogą być zbyt wygórowane. Albo nie ma mebli, albo nie ma pralki, albo nie ma niczego, jak mawiał klasyk :P . Dziś byliśmy tylko w dwóch mieszkaniach. Jedno było przybudówką do jakiegoś szpitala, nie było złe, było ciche, pokój całkiem ok, ale nie było lodówki, a pralka była wielkości dużego garnka (nigdy takiej jeszcze nie widziałem). Od biedy znajdziemy sobie jakaś używaną pralkę i/lub lodówkę, bo ludzie ogłaszają coś takiego w necie, jednak fajnie by było mieć to już w standardzie. Drugie mieszkanie też nie było złe, jednak strasznie daleko od naszego uniwerku – musielibyśmy dojeżdżać przez pół miasta. Mamy nadzieję, że jutro będzie lepszy dzień jeśli chodzi o poszukiwania i wreszcie będziemy mogli zmienić miejscówkę, bo hostel nas wykończy finansowo.

Także jak widzicie, poszukiwanie mieszkania w Chinach to wcale nie taka prosta sprawa.

Tak poza tematem, moje okulary, które wróciły do miejsca gdzie powstały, odmówiły dziś posłuszeństwa. Taśma klejąca poszła w ruch, jednak okulary prawdopodobnie będą do wymiany ;/

About Krzysztof Benedykciński

Entuzjasta technologii internetowych, bloger, wspinacz. Pomimo powrotu do Polski, cały czas stara się zrozumieć chińską mentalność, pisząc swoją debiutancką książkę o życiu białasa w Państwie Środka.

, ,

  • Monia

    No to powodzenia Wam robaczki życzę z tym mieszkaniem, ja teraz w Londynie też szukam czegoś sensownego, taniego i blisko uniwerku. Łatwo nie jest;)
    A odbieracie normalnie maile na gmailu?

    • kasia

      Wczoraj wieczorem podpisaliśmy umowę i przypieczętowaliśmy ją odciskami kciuka ;) ! Dzisiaj przeprowadzka, musimy je solidnie wyszorować i założyć neta.
      Mam nadzieję, że szybko trafisz na jakieś fajne gniazdko! Gmaila na szczęście odbieramy normalnie :)