Czy nauka chińskiego jest trudna?

No właśnie, to dość ciekawe pytanie. Pewnie każdy, kto widzi chińskie krzaczki powie, że to musi być bardzo trudny język. I po części ma rację. Ale wszystko jest dla ludzi. Po dwóch tygodniach chodzenia na zajęcia z chińskiego mogę podzielić się kilkoma spostrzeżeniami dotyczącymi nauki tego języka.

Po pierwsze: w języku chińskim występują 4 tony. Oznacza to, że jedno słowo można wypowiedzieć na 4 różne sposoby i będzie ono znaczyło zupełnie coś innego. Najczęściej jest też tak, że słowa w różnych tonach mają też różne znaki, stąd poniekąd mamy “poczwórną” robotę.

Jedno słowo - różne tony, różne znaczenia, różne znaki

Po drugie, jak możecie zauważyć na powyższym rysunku, w chińskim występują 2 systemy zapisu: tzw Pinyin (zapis fonetyczny w alfabecie łacińskim) oraz Hanzi (krzaki). Stąd nie dość, że trzeba nauczyć się krzaka, to jeszcze wiedzieć jak się go wymawia. No i oczywiście ładnie wypowiedzieć w odpowiednim tonie. Kolejna podwójna robota.

Po trzecie: znaki chińskie pisze się w odpowiedniej kolejności. To znaczy poszczególne kreski w danym znaku (z ang. stroke) pisze się w odgórnie ustalony sposób. Od tego, z ilu kresek składa się dany znak zależy gdzie w słowniku znajdziemy dany znak. A słowniki są dość pomocnymi narzędziami w nauce języka.

Kolejność pisania kresek ma również znaczenie

Po czwarte… jeszcze nie ma czwartego, bo za mało wiem :P jednak coś czuję, że będzie tego jeszcze sporo. Pamiętam jak Kasia mi opowiadała o jakichś kolokacjach, korelacjach czy czymś podobnym. Nie brzmiało to przyjemnie i pamiętam, że tego nie lubiła :P

Jednak od czego mamy dzisiejszą technologię! Z pomocą przychodzą takie narzędzia jak nciku.com - bardzo pomocny słownik online. Wskaże on znaczenie, pisownię znaku (kolejność kresek) oraz chińska Ivona przeczyta ten znak dla nas. Oprócz tego w Android Markecie można znaleźć też sporo słowników mobilnych. Ja skusiłem się na Train Chinese - dla początkującego wystarczy, bogata baza słownictwa, podaje kolejność pisania kresek oraz podpowie wymowę (do tego akurat potrzebne jest połączenie z netem).

Jedne z pierwszych znaków zapisanych w moim kajecie

Jak możecie zatem zauważyć, nauka chińskiego wcale nie musi być ciężka, jak ją malują :)

About Krzysztof Benedykciński

Entuzjasta technologii internetowych, bloger, wspinacz. Pomimo powrotu do Polski, cały czas stara się zrozumieć chińską mentalność, pisząc swoją debiutancką książkę o życiu białasa w Państwie Środka.

, , , ,

  • mati

    dzieki za link do app. ZNasz jeszcze moze jakies inne przydatne zwiazane z chinskim?

    • beny

      Jak narazie tylko z tych, co zrzuciłem. Kasia używa jeszcze offline’owego Wenlina.

  • http://michalmoroz.com Michał Moroz

    O, ma2 to me z shen2me bez wstążki :D

    Co do słowników, polecam jeszcze mdbg.net, korzystam z niego często :)

    I bardzo się cieszę, że prowadzisz tego bloga, dodałem już do RSSów i czytam notki!

    A co do hanzi, to kolejną podwójną robotą są tradycyjne/uproszczone znaki. W szczególności, jak planujesz odwiedzić Tajwan/pouczyć się dla zabawy japońskiego.

    • beny

      Dzięki za info, sprawdzę ten serwis. I masz rację, pozostają jeszcze znaki tradycyjne. Na razie jednak chyba pozostanę przy uproszczonych :-P

  • aga

    powodzenia!:) Może niedługo sam zamówisz jedzenie w knajpie albo zapytasz o ściankę wspinaczkową w okolicy ;)

    • beny

      A już zamówiłem sobie pierożki :-)

  • Mateusz

    ciśnij szlaczki łysy!

    • beny

      Cisnę ostro! :-)

  • Artur

    nice !:)

    • beny

      thx :)

  • Kasia_W

    A czy Kasia umie wypowiedzieć taki oto poemat?:

    http://www.youtube.com/watch?v=pIY6iFc5lUw&feature=related

    Myślę, że niedługo i Ty też będziesz umiał wypowiedzieć shi shi shi w odpowiednich tonach ;) Dla każdego człowieka, który nie miał styczność z chińskim brzmi to: “szyszyszyszyszy szy szy szy” :)
    A w ogóle to możesz youtube odpalać już?

    • beny

      Ja też już powoli zaczynam łapać wszystkie tony, może nie przeczytałbym tego aż tak szybko, ale staram się :) Tak, mamy bardzo dobry soft do przeciwdziałania internetowemu reżimowi :D wszystko już nam działa :D

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1309328174 Tomek Gałkowski

    Fajny tekst. Zdecydowanie najlepszy słownik na androida to Hanping Pro. Sam używam i bardzo sobie chwalę. Co prawda trzeba trochę za niego zapłacić ale ma przepotężną bazę słówek, zwrotów i generalnie jest w nim wszystko. Chyba nie było jeszcze słówka, którego tam nie znalazłem. Jedyny minus jest taki, że nie ma przykładów zdań z danym słowem. Ale i tak polecam! I pozdrawiam :)

    • Krzysztof Benedykciński

      Dzięki za komentarz! Znalazłem jego bezpłatną wersję: http://goo.gl/RQYbm; nie obsługuje niestety pisma odręcznego ;/ za to google translate na komórkę tak :D