Chińska Republika Papierowa

Jesteśmy w Chinach niecałe 2 tygodnie a my mamy wrażenie, że na potrzebę wszystkich spraw, które musieliśmy załatwić ścięto co najmniej hektar lasu. Chcesz otworzyć konto w banku? Proszę bardzo, podpisz druczek, drugi i dziesiąty. Może legitymację studencką? A i owszem, ale jeszcze 3 podpisy i ze 4 zdjęcia się przydadzą (nie wiem, co oni będą potem z tymi wszystkimi zdjęciami robić, chyba fototapety). Najgorsze jest w tym wszystkim to, że im więcej papieru, tym więcej chaosu. Zła organizacja pracy (a raczej lek brak) tutejszego wydziału dla studentów z zagranicy powoduje, że to my musimy szukać swoich dokumentów w czyichś biurkach.

Na koniec wspomnę może jeszcze o instytucji stempla. Otóż stempel to rzecz święta, bez stempla nic nie przejdzie. Jako dowód załączam fotkę umowy mieszkaniowej, którą podpisaliśmy.

image

Odciski palców (swoiste stemple) są tutaj ważniejsze niż podpis

About Krzysztof Benedykciński

Entuzjasta technologii internetowych, bloger, wspinacz. Pomimo powrotu do Polski, cały czas stara się zrozumieć chińską mentalność, pisząc swoją debiutancką książkę o życiu białasa w Państwie Środka.

, ,

  • Muha

    no cóż unas tez sie kiedyś krwią umowy zatwierdzało :P
    który odcisk wasz??:P

    • beny

      Po prawej – jest podpisany K.Wachowska